Inaczej o piratach, Edward Teach – kolejny dziwak w filmografii Johna Malkovich’a?

Witam, wydaje mi się, że każdy, albo chociaż większość poznaje tego Pana na zdjęciu. Gdyby jednak było inaczej, to ominęła Was spora ilość doskonałych filmów i czas to nadrobić 🙂
Na powyższym obrazku widzimy oczywiście John’a Malkovich’a, człowieka grającego role największych filmowych dziwaków. 62 letni aktor amerykańskiego pochodzenia, o korzeniach chorwacko, szkocko, niemieckich. Bardzo lubiany, a przede wszystkim piekielnie uzdolniony człowiek, z dużym dystansem do swojej osoby, co potwierdza film Być Jak John Malkovich, gdzie gra samego siebie w mocno ironiczny sposób. Wydaje mi się, że każdy kto go zna, nie zależnie z jakiego filmu ma tak, że gdy wspomni się o Malkovich’u – pierwsza myśl to dziwak. To bardzo uzasadniona reakcja, ponieważ aktor w większości wybiera role dziwaków, świrów, psychopatów, cyników i innych nie do końca normalnych postaci. Produkcje takie jak: Myszy i Ludzie, Pola Śmierci, RED, czy zagrana w perfekcyjny sposób rola Kurtz’a w Jądrze Ciemności potwierdzają talent i sztukę aktorską John’a





Czas przejść do postaci, w którą wciela się wyżej opisany John Malkovich, mianowicie mowa tu o legendarnym i jednym z najgroźniejszych piratów w historii – Edwardzie Teach’u, grasującym na morzu Karaibskim w latach 1716–1718. Historia głosi, iż został kapitanem w wyniku buntu rozpętanego przez siebie samego na statku, na którym służył. Druga wersja mówi o tym, że kapitan okrętu na którym był kaprem, oddał mu dowodzenie odchodząc na piracką “emeryturę”. Zanim stał się jednym z najbardziej znanych piratów wszech czasów, plądrował francuską flotę jako pirat, ale pod błogosławieństwem Imperium Brytyjskiego.

Edward Teach, znany bardziej jako kapitan Czarnobrody był wysokim mężczyzną, nosił ciemne stroje, szeroki kapelusz i buty do kolan. Ale nie to wzbudzało strach w oczach jego przeciwników. Chodziło przede wszystkim o długą kruczo-czarną brodę, w którą wplatał czerwone wstążki. Teach miał przy sobie zawsze sześć załadowanych pistoletów, zamocowanych na klatce piersiowej przy pomocy
specjalnej przepaski, kordelas i kilka noży zamocowanych na pasie, to wszystko potwierdzają liczne źródła historyczne. Ale jak zwykle najciekawsze są plotki, legenda głosi, że aby wzbudzać większą grozę, doczepiał sobie do kapelusza palące się lonty, którymi zwykł odpalać działa. Ile w tym prawdy raczej się nie dowiemy, ale mocno podkreśla to ciekawość tej osoby. 

W zasadzie sporo odróżniało Czarnobrodego od innych piratów. Był wykształcony, inteligentny, potrafił czytać i pisać, dla osób z którymi współpracował był bardzo hojny i uczciwy. Ponad to podobno bardzo dbał o swój wizerunek, potrafił być miłosierny i nie torturował więźniów dla zabawy. Chyba, że ktoś mu się przeciwstawiał, wtedy nie dana mu była litość. 

Przyznawał się do rzekomych kontaktów z diabłem, podczas walk pod kapelusz wkładał tlący się konopny sznurek. Powodowało to jeszcze większą panikę w oczach jego przeciwników. Wkrótce na karaibach zaczęto nazywac go Diabłem Morskim. Jego flagowym okrętem była historyczna Zemsta Królowej Anny. Największym zwycięstwem kapitana było
przejęcie potężnego okrętu wojennego HMS Scarborough.

Mam nadzieję, że tych, którzy przeczytali poprzedni post (TUTAJ) zaciekawił kadr na samym końcu. To kapitan Edward Teach, którego postać również pojawia się w serialu Black Sails. A wspominam o nim, tylko i wyłącznie na zasadzie porównania oraz pokazania, że wydarzenia mające miejsce w serialach dotyczą tego samego pirackiego podwórka. Oczywiście w produkcji opowiadającej o kapitanie Flincie, widzimy Czarnobrodego młodszego od tego, którego gra John Malkovich. Dodatkowo w opowieści emitowanej przez stacje Starz pojawia się postać Benjamina Hornigold’a, jest on bezpośrednio powiązany z Czarnobrodym, ponieważ to właśnie na jego statku rozpoczynał swą karierę piracką bohater tego posta.

Przejdźmy do samego serialu, który niestety zaznaczam już na starcie, został anulowany po pierwszym sezonie. Ale dla ciekawskich, może być warty obejrzenia. Za produkcję odpowiadają
Sachs-Judah Productions oraz Sony Pictures Television, a odcinki emitowała stacja NBC.

Poznajcie Crossbones, opowieść na podstawie książki The Republic of Pirates Colina Woodard. Serial skupia się na osobie Czarnobrodego, lecz nie do końca jest on główną postacią. Poza nim poznajemy Toma Lowe, granego przez Richarda Coyle, który podejmuje się misji zabicia legendarnego kapitana. Im bardziej zbliża się i coraz lepiej poznaje postać zagraną przez Johna Malkovicha, tym bardziej ma wątpliwości co do słuszności swej misji.

Po więcej informacji odsyłam przed ekran, w celu sprawdzenia tej produkcji. Bo warto, może nie jest to serial tak dobrze utrzymany, jeśli chodzi o klimat i fabułę, jak poprzednio opisywany Black Sails, ale przyciągać uwagę powinna sama obecność Malkovich’a, który gra tą rolę bardzo dobrze. Moim zdaniem głównym powodem zakończenia serialu na pierwszym sezonie jest fakt, iż cała fabuła trochę za bardzo przypomina współczesne produkcje. Pełno tu intryg, tajemnic, a zamiast akcji dostajemy głównie rozmowy. 

Chciałbym jednak obronić Herb Piratów, ponieważ do tego serialu trzeba podejść trochę od innej strony. Zdecydowanie wielkim plusem i najbardziej odróżniającą od innych przeróżnych seriali rzeczą jest delikatna konwencja teatralna tej produkcji. Stąd przeważająca ilość rozmów w stosunku do scen akcji, dzięki temu widz może spokojnie przeżywać kolejne sceny. To ma swój urok, wydaje mi się, że właśnie celem twórców nie było stworzenie serialu pełnego akcji, scen seksu i bardzo wyrazistych postaci. Zakładam, że tak miało to wyglądać i udało się, choć już na starcie nie miało szans konkurować z wielokrotnie już przeze mnie wspomnianym Black Sails, czy innymi aktualnie emitowanymi serialami. To bardziej produkcja dla koneserów i osób ciekawskich. Moja ocena to 7/10 i gdybym miał wybrać opowieść o kapitanie Flincie, czy opowieść o kapitanie Czarnobrodym, to bez wątpienia wybrałbym tą pierwszą. Lecz prawdę mówiąc Crossbones było lepsze od pierwszego sezonu Black Sails.
Mam nadzieję, że mój post się spodobał, jeśli tak to byłbym wdzięczny za komentarz. 
Bardzo dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie 🙂
Zapraszam na stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/serialowyguru?ref=hl
Zapraszam na stronę na Instagramie: https://www.instagram.com/serialowyguru/
 
 

7 Replies to “Inaczej o piratach, Edward Teach – kolejny dziwak w filmografii Johna Malkovich’a?”

  1. Hm. Totalnie nie potrafię sobie wyobrazić Johna jako pirata z krwi i kości. Chyba przez to, że kojarzę go przede wszystkim z raczej satyrycznych ról – jak we wspomnianym przez ciebie "Być jak John Malkovic" czy "Tajne przez poufne". 😉 Ale genialny aktor w każdej roli się odnajdzie, więc wierzę, że i piratem okazał się świetnym.
    Skoro jednak serial anulowano po pierwszym sezonie, raczej sobie odpuszczę. Nie lubię historii bez zakończeń.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *