Czarnoskórzy niewolnicy, pola bawełny i brawurowa ucieczka

Witam po dwu-tygodniowej przerwie, dziś przeniesiemy się do XIX wiecznego stanu Georgia w USA. Ale zacznijmy od stacji, która jest odpowiedzialna za tą produkcję – WGN America. W świecie seriali właściwie dopiero debiutuje, nie ma na swoim koncie
żadnych hitów oglądanych przez miliony widzów, a jedynym serialem,
który osiągnął jakąś oglądalność jest Salem. Warto dodać, że kanał dostępny jest tylko na około 60-procentach terenu całych Stanów Zjednoczonych (około 72 mln domów). 
Przedstawiam Wam Underground serial opowiadający o słynnym szlaku ucieczki niewolników, znanym pod nazwą Underground Railroad. Podczas 10 odcinków pierwszego sezonu mamy przyjemność śledzić losy grupy czarnoskórych niewolników, zwanych w serialu “Siódemką Macona”, od nazwiska ich właściciela. Planują oni brawurową ucieczkę z plantacji bawełny w
stanie Georgia i chcą pokonać prawie 600 mil, aby uzyskać
wolność.
Grupa korzysta z pomocy sekretnej pary abolicjonistów, czyli osób stawiających sobie za zadanie zniesienie niewolnictwa i związanego z nim handlu czarnoskórą ludnością afrykańską. John Hawkes (Marc Blucas) i jego żona Elizabeth
‎(Jessica de Gouw)
robią wszystko, aby utrudnić zadanie tym, których misją jest sprowadzenie
niewolników z powrotem, żywych lub martwych.  Bardzo dobrze zagraną rolą jest August Pullman (Christopher Meloni), który wraz ze swoim synkiem jest najbardziej bezwzględnym i nieco fanatycznym łowcą niewolników. 
Główna postać to nijaki Noah (Aldis Hodge), zbuntowany niewolnik pragnący za wszelką cenę uciec ze swoim bratem z plantacji Tom’a Macon’a (Reed Diamond), problem w tym, że z jego posiadłości jeszcze nikt nigdy nie uciekł. Czarnoskóry mężczyzna wie, że we dwójkę nie uda im się to, zbiera więc grupkę, w której każdy jest za coś odpowiedzialny. 
Plan i realizacja ucieczki może się kojarzyć się ze Skazanym na śmierć, różnica jest taka, że zamiast mapy wytatuowanej na ciele Michael’a Scofield’a (Wentworth Miller) mamy pieśń, która w nieco tajemniczy sposób prowadzi do celu – czyli wolności. Twórcy Underground umiejętnie
wykorzystują potencjał historii, doprowadzając do kilku trzymających w
napięciu scen, kiedy ryzyko wpadki jest większe niż zazwyczaj. Nie brakuje kłótni i różnicy zdań, ale to tylko wzmacnia napięcie. Każda z postaci jest na swój sposób inna, nie mam na myśli tylko uciekinierów, ale również rodzinę właściciela posiadłości. Bohaterowie nie są jednoznaczni, właściwie każda z postaci wiąże się z jakimś ciekawym wydarzeniem, czy zachowaniem.
Serial oznaczono jako dramat historyczny, jeśli chodzi właśnie o aspekt historyczny to w XIX wieku w USA często dochodziło do ucieczek niewolników. Większość
kończyła się niepowodzeniem, ale nie wszystkie. Wiarygodności dodaje fakt, iż
abolicjoniści rzeczywiście im pomagali. Jako dramat serial wywołuje emocje, mamy też mały wątek miłosny. 
Podsumowując, ogromny plus za klimat serialu, bardzo przyjemnie się to ogląda, podczas godzinnego odcinka na chwilę przenosimy się do XIX wieku. Moim zdaniem postacie zostały dobrze odsadzone, wyróżnić należy Pana Cato (Alano Miller), Tima Macona (Reed Diamond), Rosalee (Jurnee Smollett-Bell) i Elizabeth Hawkes (Jessica de Gouw), oczywiście pozostali też wcielili się w swoje role doskonale, ale to właśnie ta czwórka zapadła mi w pamięci najlepiej. Underground raczej umknął gdzieś w szeregu licznych premier. Uważam, że szkoda, bo prezentuje się bardzo dobrze. Autorzy mieli pomysł na
produkcję – stworzyli połączenie dramatu z thrillerem, ponadto podkład muzyczny to nowoczesne utwory (pojawiają się np.
rockowe brzmienia). Niby abstrakcyjne, ale zamiast psuć, umacnia i potęguje klimat. Sceneria wygląda naturalnie i realistycznie, mało komputerowych efektów, to wszystko zasługuje na pochwałę. Moja ocena to solidne 7,5/8-10. Jeżeli nie jesteście do końca przekonani polecam przynajmniej zobaczyć  pilot serialu, na pewno pozytywnie pomoże w decyzji.
Mam nadzieję, że mój post się spodobał, jeśli tak to byłbym wdzięczny za komentarz. 
Bardzo dziękuję za 3000 odwiedzin i zapraszam ponownie 🙂
Zapraszam na stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/serialowyguru?ref=hl
Zapraszam na stronę na Instagramie: https://www.instagram.com/serialowyguru/
 
 

12 Replies to “Czarnoskórzy niewolnicy, pola bawełny i brawurowa ucieczka”

  1. Ciekawa pozycja. Swoją drogą, interesujący jest ten wysyp filmów/seriali o tematyce niewolniczej na przestrzeni ostatnich lat. Ciekawe również jest, jak te filmy/seriale przedstawiają historię niewolnictwa. Czasami mocno odbiegają od prawdy 😉

  2. Brzmi ciekawie, choć ja niespecjalnie seriale oglądam, więc pewnie nie prędko moje drogi się skrzyżują z tym tytułem. Ale dobrze wiedzieć, ze taki jest. To trochę tej historii, która u nas nie jest znana. 🙂

  3. O to coś dla mnie. Bardzo lubię filmy i seriale kostiumowe. Ostatnio zachwycałam się Downtown Abbey i Peaky Blinders, a teraz u Ciebie znalazłam coś równie ciekawego.

  4. Ja niestety całkowicie nie mam czasu na seriale. Jest wiele takich, które mnie ciekawią, ale niestety doby nie wydłużysz. Jeżeli mam wieczorem do wybrania serial – książka. To wybór zawsze pada na to drugie 🙂
    Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *