Banshee – Small town, Big Secrets.

Dziś zapraszam przede wszystkim maniaków strzelanin, krwi, seksu i sporej ilości akcji. To wszystko znajdziemy w produkcji stacji Cinemax, której finałowy, czwarty sezon zakończył się dwa tygodnie temu. Przedstawiam Banshee, małe miasteczko, skrywające w sobie zdecydowanie za dużo sekretów.

Serial opowiada historie bezimiennego złodzieja (Antony Starr), którego poznajemy po wyjściu na wolność, po dokładnie 15 latach spędzonych za kratkami. Udaje się on do małego miasteczka, tytułowego Banshee w stanie Pensylwania, gdzie w wyniku niespodziewanej strzelaniny, ginie Lucas Hood, który właśnie zmierzał do miasta, gdzie następnego dnia miał zostać mianowany nowym szeryfem. 
Po zakopaniu ciała, nasz bezimienny bohater postanawia wcielić się w jego postać i zostać Lucas’em Hood’em, a co za tym idzie, również szeryfem miasteczka Banshee. Sama miejscowość wzbudza zainteresowanie, ponieważ poza normalnymi, zwykłymi ludźmi zamieszkują ją Indianie, Amisze, Neo-naziści, a w ostatnim sezonie nawet sataniści. Nad złudnym porządkiem próbuje zapanować miejscowa policja, w której poza fałszywym szeryfem najważniejszą postacią jest Zastępca szeryfa Brock Lotus (Matt Servitto). 
W serialu poznajemy wiele bardzo ciekawych postaci, z pewnością jedną z nich jest Kai Proctor (Ulrich Thomsen), który był amiszem, lecz zrezygnował z takiego życia i stał się najpotężniejszą osobą w mieście, jego interesy (nie do końca legalne) i metody działania, sprawiają że jest nietykalny. Skoro o nim mowa warto wspomnieć o jego prawej ręce Clay’u Burton’ie (Matthew Rauch), który z kamienną twarzą wykonuje te najbardziej brudne zadania. Jest on moim zdaniem jedną z trzech najlepiej wykreowanych postaci. 
Nadal pozostając przy wątku Proctora, obowiązkiem jest powiedzieć o jego siostrzenicy Rebecc’e Bowman, która idzie w jego ślady i również opuszcza wioskę amiszów. Przygarnia ją właśnie znienawidzony i uważany za zdrajce w tamtych rejonach Kai Proctor. Rebecca z pewnością jest postacią, która ma ogromny wpływ na fabułę serialu, lecz nie dominujący. W zasadzie drugą najważniejszą osobą w serialu jest Anastasia/Carrie Hopewell (Ivana Miličević), nie chce zdradzać kim była, ani kim jest teraz, ale to ona jest źródłem wielu problemów zarówno głównego bohatera, jak i całego miasta.
Na koniec najciekawsza i najlepiej stworzona postać, zresztą zagrana przez Hoon’a Lee w wybitny sposób – Job. Najlepszy przyjaciel udawanego Lucas’a Hood’a, jeden z najgroźniejszych hakerów na świecie i człowiek tak dziwny, że aż ciekawy. 
Podsumowując, fabuła serialu nie jest jakaś wybitna, ale postacie i ilość akcji nie pozwalają oderwać się od ekranu. Sukcesem tej produkcji jest to, że wszyscy doskonale wiedzą, że coś takiego nie miało by szans się zdarzyć, że jest wiele wątków, które są delikatnie mówiąc absurdalne, jeśli zdecydujecie się obejrzeć serial to przypomnicie sobie moje słowa, chociażby przy wątku Gordona (Rus Blackwell), ale to wszystko tak wciąga, że chcesz oglądać dalej i dalej. Klimat, akcja, sceny erotyczne i niesamowita charyzma wszystkich bohaterów. Zaczynając od Hooda kończąc na Jobie. Na przykładzie Banshee dokładnie widać, że fabuła to nie wszystko. Moja ocena to 8/10,  zdecydowanie polecam. Jeśli szukacie serialu, który was wciągnie to nie ma co się zastanawiać.
Mam nadzieję, że mój post się spodobał, jeśli tak to byłbym wdzięczny za komentarz. 
Bardzo dziękuję za 3500 odwiedzin i zapraszam ponownie 🙂
Zapraszam na stronę na Facebooku: https://www.facebook.com/serialowyguru?ref=hl
Zapraszam na stronę na Instagramie: https://www.instagram.com/serialowyguru/
 
 

23 Replies to “Banshee – Small town, Big Secrets.”

    1. Obejrzałem pierwszy odcinek i będę oglądać dalej. Podoba mi się. Bardzo ciekawie się zapowiada. Dzięki za to polecenie.
      Co do brutalności, nie jest tak źle jak pisał w komentarzu Marcin. The Walking Dead w pierwszych sezonach był chyba bardziej brutalny. Ten jest spoko 😉 Ale piszę to po zobaczeniu tylko jednego odcinka więc potem może się okazać, że się myliłem :p
      U siebie pisałem o 2 ciekawych serialach. Jeśli miałbyś czas to zapraszam. doriangray.pl

  1. Podoba mi się opis tego serialu! W ogóle podoba mi się blog o serialach, bo jak skończę jakiś to nie wiem niekiedy co dalej oglądać. Zostaję tu na dłużej 😀

  2. Obejrzałem cały 1 sezon. Przyznaję, że myliłem się co do brutalności. Serial jest bardzo krwawy, ale również bardzo przemyślany. Moją ulubioną postacią jest Job 🙂
    Dzięki za polecenie. Warto było obejrzeć te 10 odcinków. Teraz biorę się za sezon 2! Pozdrawiam 🙂

  3. Po pierwszym sezonie przestałem. Ray Donovan jednak o wiele bardziej mnie wciągnął, a seriale też trzeba jakoś ograniczać, bo by czasu zabrakło. Być może kiedyś wrócę, bo z każdej strony słyszę pozytywne opinie. Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale na 4 sezonie ma się skończyć?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *