Dwayne “The Rock” Johnson

Chyba każdy poznaje tego Pana na zdjęciu, na pewno choć raz zdarzyło się Wam zobaczyć go w akcji. To oczywiście Dwayne “The Rock” Douglas Johnson, samoańskiego pochodzenia, amerykański aktor, a przede wszystkim jeden z najbardziej znanych na świecie wrestlerów. Urodził się 2 maja 1972 roku w Hayward w Kalifornii i z góry było wiadomo jaką profesją będzie się zajmować. Bowiem zarówno jego ojciec, jak i dziadek oraz właściwie cała męska część rodziny – byli profesjonalnymi wrestlerami. Dwayne bardzo dobrze radził sobie w footballu amerykańskim, odnosił w nim nawet spore sukcesy, niestety kontuzja pleców stanęła mu na drodze do ligi NFL, podpisał jeszcze kontrakt z kanadyjskim zespołem, ale po roku zrezygnował i podjął się profesji, z której jego rodzina była znana.
Kariera w świecie wrestlingu była strzałem w dziesiątkę, na początku jako Flex Kavanah debiutował w mało znaczącej lidzę USWA, nastepnie juz jako Rocky Maivia w 1997 roku przeniosł się do WWF, czyli największej i napopularniejszej na świecie federacji wrestlingowej, obecnie WWE (World Wrestling Entertainment). 
To był jego świat, jego kariera z czasem tylko rosła, stawał się coraz popularniejszy, niedługo po debiucie w tej lidze zmienił pseudonim na ten najbardziej nam znany – The Rock. Każdy kto choć trochę interesował, bądź interesuje się wrestlingiem dobrze wie, że federacja WWE nie miałaby tak barwnej historii, gdyby nie ten człowiek. Odszedł w 2004 roku, potem występował sporadycznie, 29 marca 2008 roku, The Rock wprowadził swojego tatę, Rocky’ego Johnsona oraz swojego dziadka, Petera Maivię do Hall of Fame (aleja sław dla wrestlerów występujących w WWE).
Ten wzrok oraz jego słynny okrzyk “IF YOU SMELLLLLLLLLLL, WHAT THE ROCK, IS COOKING!” to było to na co czekał każdy, kto lubił występy The Rocka. Powrócił w 2011 roku i przez rok dużo było o nim słychać na galach WWE, od tego czasu występuje okazjonalnie.
W 2001 roku zadebiutował w filmie, sprawdził się i powoli dostawał coraz więcej propozycji. Do tej pory zagrał w 37 filmach i szczerzę wątpię, żeby na tym miało się skończyć. 
Duża ilość osób, która nie znała Rocka z WWE, poznaje te twarz z filmów Szybcy i Wściekli 6 oraz 7, gdzie wcielił się w rolę Luke’a Hobbs’a, za którą zresztą został 4-krotnie nominowany do nagród Teen Choice i People’s Choice.
Nie pisałbym o nim, gdyby nie fakt, iż zagrał dosyć niedawno główną rolę w serialu, któremu udało się utrzymać i zgromadzić dużą ilość oglądaczy, ale o tym w następnym poście.

“The Last Man on Earth” Część druga (spory spojler)

W tej części trochę bardziej szczegółowo o nowym serialu stacji FOX, znanej przede wszystkim z The Simpsons, Lie To Me, Prison Break, czy The X-Files. 
Premiera odbyła się 1 marca w Stanach Zjednoczonych, w Polsce jeszcze żadna stacja nie podjęła się emisji. 
Głównym bohaterem jest Phil Miller, widoczny na zdjęciu, którego gra Will Forte, będący również twórcą tej produkcji. 
Serial rozpoczyna się rok od epidemii wirusa, tak jak pisałem już w części pierwszej, autorzy nie podają informacji co to za choroba. Widzimy różne miasta i autobus, z którego przez megafon ktoś próbuje odnaleźć innych ludzi, oczywiście tą osobą jest Phil, który przejechał cały kraj w poszukiwaniu oznak życia, przy okazji zbierając różne nietypowe rzeczy. Po objechaniu wszystkich stanów wraca do Tucson, w którym mieszkał przed epidemią. Niezadowolony z wyglądu swojego domu postanawia wprowadzić się do willi w najbogatszej części miasta. Od tego momentu mamy najśmieszniejsze sceny z całego pierwszego sezonu, ponieważ bohater zaczyna się wprowadzać, wypakowując wszystkie nagromadzone podczas jego podróży po kraju znaleziska. Mamy wiele bezcennych obrazów, sarkofag, ogromny łeb dinozaura, pozabierane z muzeów, a poza tym dywanik z Białego Domu, skafander kosmiczny, koszulki znanych koszykarzy, figurki Oscarowe, a sam Miller śpi w koszuli nocnej należącej do Hugh Hefnera.
Widoczny na zdjęciu wyżej basenik z tequilą jest stałym punktem dnia naszego bohatera, poza tym Phil robi wszystko to na co nie mógłby pozwolić sobie, gdyby istnieli inni ludzie. Wbrew pozorom mężczyzna nie jest, aż tak samotny, w wolnym czasie rozmawia z Bogiem, którego przeprasza m.in. za liczne masturbacje, poza stwórcą po pewnym czasie nawiązuje kontakt z piłkami, idąc przykładem z filmu Cast Away, przez pierwsze dni Miller wyśmiewa Toma Hanksa, lecz po pewnym czasie sam zaczyna to praktykować. Z okrągłymi kolegami spotyka się w pubie w środku miasta, udając tym samym normalne męskie spotkanie przy whiskey i bilardzie.
Po pięciu miesiącach dom, do którego się wprowadził przypomina śmietnisko, co zresztą widać na poniższym zdjęciu. Phil zaczyna tak bardzo tęsknić za kobietami, że podrywa damskiego manekina, stojącego w witrynie sklepowej. Po pewnym czasie decyduje się popełnić samobójstwo, lecz sekundy przed śmiercią dostrzega w oddali dym, który oddala pomysł zabicia się. 
W ten właśnie sposób Miller poznaje Carol (na zdjęciu poniżej), którą doskonale gra Kristen Schaal. Phil nie jest zadowolony z wyglądu swojej towarzyszki i z początku bardzo ją odpycha. Lecz po pewnym czasie jego pragnienie seksu zaczyna być tak silne, że zgadza się poślubić nową sąsiadkę, aby to zrobić. Ceremonia jest warunkiem kobiety, gdyż jest ona wręcz za bardzo poprawna, zupełna odwrotność Phila. 
Parę dni później na nieszczęście głównego bohatera w mieście pojawia się piękna Melissa (January Jones), która oczarowuje go i od tego momentu wszystko co robi Miller skupia się na podrywaniu kobiety i kombinowaniu jak się z Nią przespać. Gdy w końcu udaje mu się namówić obie panie do swojego pomysłu “zaludnienia świata”, na chwilę przed stosunkiem pojawia się w mieście czwarta osoba.
Jest Nią Todd (Mel Rodriguez), niezwykle sympatyczny, sporych rozmiarów mężczyzna. Wnosi on do społeczności dużo radości, ale pozbawia Phila możliwości seksu z Melissą, ponieważ w momencie pojawienia się drugiej osoby płci męskiej plan “zaludnienia świata z Melissą” przechodzi na Todda. Dzięki nowemu nabytkowi, w Tucson pojawia się krowa, która jest kolejnym powodem zazdrości naszego bohatera do cudownego partnera serialowej piękności. Z czasem wszyscy coraz mniej lubią Phila, ponieważ z zabawnego, pozbawionego jakichkolwiek praw samotnika z pierwszego odcinka, staje się osobą w niezwykły sposób denerwującą, nie tylko resztę bohaterów, ale również widza. Robi z siebie błazna, jego naiwność i głupota zaczynają doprowadzać do szału, lecz nie jest to na tyle mocny bodziec, aby przestać oglądać The Last Man on Earth. 
 Gdy Phil jedzie na parking, aby w samotności powytykać Bogu wszystko co mu nie pasuje, podjeżdża do niego samochód. 
Z auta wysiadają dwie samotne kobiety Erica (Cleopatra Coleman) oraz Gail (Mary Steenburgen). Na ich pytanie, czy jest z Nim ktoś jeszcze, Phil kłamie i wymyśla kolejną intrygę. Ludziom w swojej społeczności wmawia, że jedzie pod namiot zaczerpnąć trochę samotności, zaś tak naprawdę spędza przemiły wieczór z nowo poznanymi kobietami. Gdy proponują mu one kąpiel nago w wodach termalnych nieopodal, znów górę bierze pech Phila i wszystko wychodzi na jaw. Wszyscy łącznie z przybyszami obrażają się na bohatera. Po tej całej akcji w końcu udaje mu się rozwieźć z Carol i to z jej inicjatywy. Dzięki temu znów zbliża się do Erici i Gail, z którymi umawia się na randki. 
I w tym przypadku głupota Phila wygrywa. Podniecony zainteresowaniem kobiet, postanawia przemalować napis, który wykonał, gdy na początku serialu wrócił do domu i dzięki któremu wszyscy bohaterowie trafili do miasta. By cwanie wyeliminować kolejnych potencjalnych rywali płci męskiej, wdrapuje się na billboard i kieruje ludzi do Tampy. Wszystko by się udało, gdyby nie to, że Phil utknął na wysokości, przez co wystawił obie panie. Po kilku godzinach mieszkańcy zaczynają się martwić, a to dziwne zjawisko, gdyż czas bez Phila wydaje się być dla Nich błogosławieństwem. Wieczorem w Tucson pojawia się nowa osoba, Phil Miller (Boris Kodjoe), tak dokładnie Phil Miller, tylko że czarny. Przywozi on naszego starego, oryginalnego Phila Millera do domu. 

Bez wątpienia nowy mężczyzna podoba się wszystkim paniom, co znów pogarsza stan głównego bohatera, z jednym małym wyjątkiem, tym razem jego zazdrość i nienawiść do ciemnego Phila udziela się również Todd’owi. Ta dwójka dosłownie we wszystkim przegrywa z przybyszem, nasz Miller traci nawet swoje imię, po przegranym pojedynku, o to kto pozostanie Philem Millerem. Od tego czasu wszyscy wołają go Tandy. Dodatkowym ciosem dla niego jest fakt, iż ciemnoskóry Phil zakochuje się w Carol. To wszystko doprowadza Tandy’iego do szału, przez co na każdym kroku prowokuje on wroga. Skutkuje to wyrzuceniem oryginalnego Phila z miasta i zakazem powrotu. Carol zmartwiona swoim byłym mężem, ucieka wraz z Nim. 
Sezon kończy się ciekawą sceną, zachęcającą do oczekiwania na kolejny (który już leci, ale poczekam do końca sezonu, żeby napisać o całości). W ostatniej scenie przenosimy się do kosmosu, gdzie w satelicie pokazuje Nam się Jason Sudeikis, który okazuje się być bratem Phila, lecz póki co fakt ten pozostaje domysłem, bowiem widzimy tylko astronautę z przywieszką Miller.
 
Mam nadzieję, że mój post się spodobał, jeśli tak to byłbym wdzięczny za komentarz. 
Kolejny serial już wkrótce!
Zapraszam na stronę na facebooku: https://www.facebook.com/serialowyguru?ref=hl
 

 

“The Last Man on Earth”

Witam,
Ostatnio szukając jakiegoś serialu natknąłem się na
nową produkcję od stacji FOX pod tytułem: The Last Man on Earth. Po
przeglądnięciu opinii, obejrzeniu trailera i jednym dniu namysłu stwierdziłem,
że zobaczę pilot. I bardzo dobrze zrobiłem 🙂

Wchodząc na Filmweb natykamy się na bardzo skromny
opis serialu:
“W świecie pochłoniętym przez zarazę ocalały
mężczyzna poszukuje towarzysza niedoli.”. Szczerze mówiąc nie jest on
adekwatny, przynajmniej moim zdaniem. Ponieważ, tak naprawdę główny bohater,
czyli Phil wcale nie poszukuje nikogo. Owszem tęskni, ale tylko za kobietami i
każdymoże się domyślić pod jakim pretekstem o nich marzy. Dlatego nie
sugerowałbym się powyższym opisem. Serial jest o mężczyźnie (fantastycznie
grający Will Forte), który zostaje sam na świecie, po zarazie będącej powodem
braku innych ludzi. Twórcy nie podają informacji, co to była za choroba, ani
skąd się wzięła. Po obejrzeniu pierwszego sezonu stwierdzam, że jest to
połączenie “The Walking Dead”, tylko że bez zombie, a w dalszych
odcinkach, gdy pojawiają się inni ludzie można doszukać się małych podobieństw
z Californication, ale pierwszych sezonów o Hank’u Moody’m. Spokojnie mogę
potwierdzić, że jest to serial komediowy, jest się z czego pośmiać, szczególnie
w pierwszym odcinku, który moim zdaniem jest genialny. Dlaczego filmweb dodał
jeszcze w tabeli gatunków akcję, nie rozumiem, a sci-fi podciągnąć można
jedynie pod “zarazę”. Moja ocena to 6,5-7/10.

Pierwszy Wpis – krótkie info co i jak !

Siema,
To mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość, z pewnością w przyszłości będzie o wiele lepiej. Obiecuje!
W tym wpisie chciałbym przedstawić Wam moją wizję, jak zamierzam prowadzić bloga. Nie jestem w stanie zliczyć seriali jakie widziałem, bo naprawdę było
ich dużo, a kolekcja stale rośnie. Tu chciałbym pisać o najlepszych
serialach, które miałem przyjemność zobaczyć oraz o tych, które
aktualnie zaczynam oglądać. Zamierzam pisać 2 typy postów. Pierwszy dotyczyć będzie oczywiście seriali. Chciałbym, aby mojego bloga odwiedzały nie tylko osoby, które również uważają się za ekspertów w dziedzinie seriali i widziały już wiele, ale także ludzie, chcący dowiedzieć się czegoś o danym serialu przed jego obejrzeniem. Co zresztą bardzo polecam, sam zawsze przed rozpoczęciem czegoś nowego sprawdzam opinie, czytam trochę o czym jest i czy warto. Dla osób z drugiej grupy głównie dedykuje  wpis, ponieważ to tam będę wyrażał moją opinię, trochę opowiem o serialu, postaram się przekazać klimat, który jest jedną z najważniejszych rzeczy każdej produkcji, to właśnie on sprawia, że nie możemy się oderwać, a na następny sezon czekamy z łzami w oczach. Chciałbym gorąco zachęcić wszystkich, których zainteresuje to co piszę do dodawania komentarzy, prowadzenia ze mną w pewnym rodzaju konwersacji. Chciałbym, abyśmy wspólnie mogli po prostu porozmawiać na temat serialu, o którym akurat będę pisać. Byłbym wdzięczny, gdybyście w komentarzach oprócz tego wyrażali opinie na temat tego co piszę, tego jak to robię i czy się ogólnie podoba. Drugim typem postów, które będę pisać będą wpisy o aktorach grających główne role w serialach. Zachęcam też do podpowiadania tytułów, o których chcielibyście poczytać, czy porozmawiać. Mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje, jeśli tak to będę uradowany z polecenia mnie innym. Pozdrawiam!